tel: +48 501631327
34-424 Bańska Niżna ul. Topory 48
Kategorie
Uncategorized

Kraina Świateł

Kraina Świateł na Gubałówce

Barwna kraina świateł jak co roku rozświetliła górną stację kolejki na Gubałówkę. Została udostępniona już od 12 listopada i będzie zachwycać gości do 15 marca. Możemy tam zajrzeć w godzinach od 16-tej do końca działania kolejki, czyli do 21,30. Możesz tam dotrzeć z Zakopanego kolejką lub pieszo z Zębu lub od strony Kościeliska. Wzdłuż kolejki jest również szlak którym możesz wejść na górę.

Barwna kraina – tu zobaczycie wiele iluminacji postaci i zwierząt. Są tu również barwne ramki do zrobienia sobie w nich okolicznościowych zdjęć. Możemy zrobić sobie zdjęcia w wagoniku kolejki oraz na saniach ciągniętych prze konie. Barwne postaci górala lub góralskiej pary również polecają się do fotografowania 🙂 Jeśli zdecydujecie się na wjazd kolejką powitają was barwne , świetlne łuki. Zapraszamy do obejrzenia innych naszych wycieczek. W ciągu dnia z Gubałówki mamy piękny widok na panoramę Tatr – między innymi Giewont i Kasprowy Wierch.

Kategorie
Uncategorized

Wąwóz Kraków

Wąwóz Kraków to chyba najpiękniejszy wąwóz w Tatrach.

Większość z nas idąc doliną Kościeliską mija drogowskaz na Wąwóz Kraków i kieruję się dalej do końca doliny, gdzie znajduję się schronisko Ornak. Ja sam odkryłem to miejsce dopiero po którejś wizycie w dolinie Kościeliskiej. Poprzednio zawsze je mijałem.Tym razem postanowiłem zajrzeć i sprawdzić jak wąwóz wygląda.Jak zwykle auto zostawiłem na parkingu w Kirach, czyli tu, gdzie zaczyna się dolina Kościeliska. Przeszedłem doliną ok. 4 kilometry i przy drogowskazie skręciłem do wąwozu. Początkowy odcinek szlaku prowadzi przez las i nic nie zapowiada, że za chwilę naszym oczom ukażą się skalne ściany wąwozu. Niezbyt szeroki szlak prowadzi nas do drabinki. Nie ma tu żadnych trudnych elementów , a szlak jest dwukierunkowy.

Jeśli nie czujemy się na siłach możemy wrócić tą samą drogą. Jeśli jednak chcemy poczuć trochę adrenalinę polecam wejście na drabinkę. Tu zaczyna się już szlak jednokierunkowy i odwrotu nie ma. Dla ułatwienia przejścia zamontowane są łańcuchy i klamry. Jest to super trasa do sprawdzenia swoich umiejętności dla osób planujących wyprawy w wyższe i bardziej ekstremalne rejony Tatr. Dochodzimy do Smoczej Jamy. Mamy dwie opcje: idziemy dalej lub przechodzimy przez jaskinię.
Decydując się na przejście jaskini z pewnością przyda się latarka, ponieważ w ciemnościach trudno będzie się poruszać.
Jeśli jednak ominiemy Smoczą Jamę szlak poprowadzi nas z powrotem w dół do doliny Kościeliskiej.

Podsumowując samo dotarcie i przejście przez Wąwóz Kraków zajmuje ok 2,5 godziny, a pokonany dystans to ok. 9 kilometrów. Na koniec zapraszamy do obejrzenia zdjęć z tej i innych naszych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Sarnia Skała jeszcze raz.

Tym razem Sarnia Skała. Postanowiliśmy z synem tam wejść.

Sarnia Skała to jeden z najbardziej dostępnych szczytów do zdobycia z dziećmi.

Samochód zostawiliśmy na parkingu pod Wielką Krokwią, gdyż tu zaczyna się ścieżka do doliny, którą skierowaliśmy się w stronę początku szlaku. Wchodzimy do Doliny Białego, gdyż żółtym szlakiem idziemy wzdłuż potoku poprzecinanego licznymi mostkami. Pnieważ po obu stronach doliny otaczają nas białe skały, dlatego prawdopodobnie od nich wzięła się nazwa doliny. Ponieważ niegdyś w dolinie wydobywano uran, była ona niedostępna dla turystów. Na szczęście kopalnia jest już nieczynna, a szlak został udostępniony do zwiedzania.

Dochodzimy do drogowskazów i kierujemy się w prawo na czarny szlak ( Ścieżka nad Reglami ). Idziemy poprzez las po kamiennych schodach. Dochodzimy nim do polany pod szczytem, gdzie na ławeczkach robimy przerwę na odpoczynek i posiłek. Czas umilają na ciekawskie ptaki.

Za chwilę szczyt

Stąd niewątpliwie pozostaje nam już tylko 10 minut i jesteśmy na szczycie. Sarnia Skała wita nas wspaniałymi widokami. Z Sarniej Skały podziwiamy – między innymi Giewont, Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy, jak również Zakopane. Bezsprzecznie widoki zapierają dech, ale na szczycie spędzamy sporo czasu chociaż czas już schodzić. Trudno oprzeć się takim widokom. Robimy pamiątkowe zdjęcia i kierujemy się w dół.

Schodzimy do doliny Strążyskiej gdzie znajduje się Herbaciarnia. Tu można kupić coś ciepłego do jedzenia i picia. Więc korzystamy z okazji i robimy przerwę. W górze bez wątpienia króluje szczyt Giewontu.

Po krótkim odpoczynku przy herbaciarni schodzimy doliną Strążyską do ścieżki pod reglami, gdyż malownicza trasa prowadzi nas wzdłuż potoku. Wychodzimy z doliny i Ścieżką Pod Reglami dochodzimy z powrotem pod Krokiew.

Bez wątpienia po drodze warto zatrzymać się w bacówce, gdzie z pewnością można zakupić świeże oscypki, bundz oraz żyntycę. Ale tylko od wiosny do jesieni, gdyż wtedy wypasane są owce.

Na zakończenie dodam, że trasa nie jest wymagająca i bardzo dostępna. Bez wątpienia nawet małe dzieci spokojnie sobie poradzą.

Podsumowując cała trasa to ok 10 km. Ponieważ pokonaliśmy ją w tempie mocno spacerowym przebycie jej zajęło nam ok. 5 godzin. Polecamy jak również zapraszamy do obejrzenia naszej relacji zdjęciowej z wycieczki.

Kategorie
Uncategorized

Na Giewont

Tym razem wybrałem się na Giewont od doliny Strążyskiej.

Zostawiłem samochód w Kuźnicach i ścieżką pod Reglami skierowałem się do doliny Strążyskiej.

Sama dolina jest łagodna i bardzo malownicza.  Na końcu doliny mieści się herbaciarnia, gdzie można odpocząć i się posilić, a przy okazji podziwiać Giewont. Jest on dobrze widoczny. Kawałek dalej znajduje się wodospad Siklawica spadający z północnej ściany Giewontu. 

Tym razem tam nie wszedłem gdyż moim celem był Giewont. Czerwonym szlakiem poszedłem doliną i odbiłem w prawo w kierunku Giewontu.

Tu zaczyna się już podejście prowadzące przez las po skałach. Dla mnie był to chyba najbardziej wymagający szlak prawdopodobnie dlatego, że  ponad godzinę prowadzi przez las. Dopiero później zaczynają się widoki.

Po wyjściu z lasu zaczynają się piękne widoczki.

Docieram na polanę pod Giewontem. Krótki odpoczynek i ruszam na szczyt. Przed szczytem zaczynają się łańcuchy i niewątpliwie trzeba zachować ostrożność. Wchodzę na szczyt i mogę podziwiać piękne widoki dookoła.

Ze szczytu rozciąga się piękna panorama na Zakopane jak i okoliczne szczyty ( Czerwone Wierchy, itp.)

Schodzę do Kondrackiej Przełęczy i niebieskim szlakiem do Kuźnic.

Po drodze zatrzymuję się w schronisku na hali Kondratowej na małe co nie co.

Cała trasa miała ok. 17 km. i zajęła mi ok 8-9 h. w tempie spacerowym z przerwami na posiłki i podziwianie widoków. 

Jeśli planujesz wyjście w góry, może zainspirują Cię inne nasze wycieczki.

Kategorie
Uncategorized

Przełęcz Liliowe

 

Tym razem wybraliśmy się na przełęcz Liliowe.

Przełęcz Liliowe znajduje się niedaleko Kasprowego Wierchu. Tam właśnie wybrałem się z synem. Dla ułatwienia wjechaliśmy kolejką na Kasprowy Wierch. Tu zatrzymaliśmy się na chwilę ze względu na fakt, że na szczycie jest obserwatorium meteorologiczne, no i oczywiście piękne widoki na stronę słowacką Tatr. Stamtąd poszliśmy czerwonym szlakiem na przełęcz Liliowe. Po drodze minęliśmy szczyt o nazwie Beskid o wysokości 2012 m. Dotarliśmy do przełęczy stąd rozchodzą się szlaki na Świnicę, Kasprowy, jak również do Murowańca.

Schronisko Murowaniec

My skierowaliśmy się w dół do schroniska Murowaniec na obiad. Po drodze minęliśmy Zielony staw Gąsienicowy, który swoim zamarzniętym wyglądem przypominał serce. Dalej minęliśmy ratowników TOPR, którzy przeprowadzali ćwiczenia z psami. Po pysznym obiedzie i odpoczynku w schronisku zeszliśmy  niebieskim szlakiem do Kuźnic. Po drodze minęliśmy Przełęcz między Kopami. Tu również jest rozwidlenie szlaku prowadzącego do Kuźnic: żółty szlak prowadzi przez dolinę Jaworzynki, a niebieski przez Boczań. My wybraliśmy niebieski, ponieważ z niego rozciąga się wspaniały widok na Wielki Kopieniec oraz na Zakopane i Podhale. Warto tu zatrzymać się na chwilę, gdyż dalsza część szlaku do Kuźnic prowadzi przez las.

W tempie spacerowym z odpoczynkami i podziwianiem widoków zrobiliśmy ok. 10 km w czasie ok 5 godzin. Szlak nie jest wymagający i spokojnie można go przejść z dziećmi. Widoki są niesamowite   Polecamy   Oto kilka zdjęć z naszej wyprawy.

Zachęcamy do obejrzenia naszych innych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Krokusy

Krokusy na polanie Kalatówki w tym roku pojawiły się dość późno ze względu na zalegający śnieg ( początek maja ). Jak co roku w Tatrach kwitną ich całe łany ( szafran spiski ) tworząc liliowe dywany.

W Tatrach jest kilka miejsc gdzie na wiosnę można zobaczyć te niezwykłe zjawisko. Najpopularniejszym miejscem i najczęściej odwiedzanym przez turystów jest dolina Chochołowska. Poza tym można je spotkać na polanach i halach np. w dolinie Olczyskiej, Kościeliskiej lub Rusinowej Polanie a także w innych rejonach Podhala.

My tym razem wybraliśmy się na polanę Kalatówki. W tym roku ze względu na długie zaleganie śniegu i mróz krokusy w Tatrach zakwitły z opóźnieniem dopiero teraz.

Zazwyczaj kwitną od końca marca do połowy kwietnia. W wyższych partiach gór nawet do maja. Trasa jest bardzo prosta i malownicza. Na polanę Kalatówki wyruszyliśmy z Kuźnic, minęliśmy kolejkę na Kasprowy i brukowaną drogą poszliśmy na polanę. Trasa w jedną stronę liczy ok 3 km. Z polany rozciągają się widoki na panoramę Tatr i szczyty takie jak: Kasprowy Wierch, czy Giewont.

Polecam szlak na krótkie spacery z dziećmi. Niestety droga jest wybrukowana i wózek z małymi kołami raczej sobie nie poradzi.

Wieksze dzieci spokojnie poradzą sobie na nogach, a dla maluchów polecam zaopatrzeć się w nosidełko ( można wypożyczyć przy wejściu na szlak ).

Kategorie
Uncategorized

Sarnia Skała

Sarnia Skała – spacer w zimowej odsłonie.

Sarnia Skała zima wygląda pięknie. Szlak przysypany jest już cienką warstwą śniegu. Startujemy od  doliny Strążyskiej. Zaśnieżoną doliną docieramy do herbaciarni, gdzie robimy sobie przerwę na podziwianie widoków w zimowej szacie. Jest to polana na której znajduje się miejsce do odpoczynku i podziwiania Giewontu z dołu. Można tu kupić ciepłe napoje i coś do zjedzenia.

Po odpoczynku idziemy szlakiem  lewo na Sarnią Skałę. Trasa prowadzi przez las po kamiennych schodach i w pierwszej fazie jest dość stroma. Potem robi się łagodnie i dochodzimy do polany Czerwona Przełęcz. Tu zatrzymaliśmy się na odpoczynek. Po krótkiej chwili udaliśmy się na szczyt. Sarnia Skała zima nas urzekła. Z góry rozciągają się piękne widoki na panoramę Tatr i Zakopane. Przez chwilę podziwiamy okoliczne szczyty, ale nadchodzące opady śniegu zasłaniają wszystko z zmuszają nas do zejścia.

Nie lubimy schodzić tą samą trasą , co wchodzimy, więc zeszliśmy do doliny Białego i Ścieżką pod Reglami wróciliśmy na parking przy wlocie do doliny Strążyskiej. Na takie zimowe wycieczki polecamy zabierać kije trekkingowe i raczki.

Długość trasy to ok 9 km. i bardzo spacerowym tempem przeszliśmy całość w niecałe 5h.

Kategorie
Uncategorized

Czerwone Wierchy

Ciemniak – 2096npm.
Krzesanica – 2122npm.
Małołączniak – 2096npm.
 

Tym razem wybór padł na Czerwone Wierchy. To kolejna nasza wyprawa w Tatry. Miał być zachód słońca na szczycie, ale pogoda nie pozwoliła na podziwianie widoków podczas zachodu.

Auto zostawiliśmy na parkingu w Kirach i o godz. 10-tej ruszyliśmy zielonym szlakiem w dolinie Kościeliskiej. Po kilku minutach skręciliśmy na czerwony szlak prowadzący przez szczyt Ciemniaka i Krzesanicy, aż na Małołączniak. Trasa biegnie cały czas pod górę przez Chudą Turnię, aż na Ciemniak – jeden ze szczytów Czerwonych Wierchów.

Ponieważ chmury przykryły wszystko i nie udało Nam się zobaczyć zachodu słońca. Ze szczytu skierowaliśmy się w drogę powrotną szlakiem niebieskim do Przysłopu Miętusiego i dalej czarnym w kierunku doliny Kościeliskiej i Kir.

 Z racji późnej pory od Kobylarzowego Rzlebu szliśmy już w całkowitych ciemnościach z oświetleniem typu „czołówka ” 🙂 

Cała trasa ( ok. 16km )  jest bardzo widokowa, szczególnie o tej porze roku. Zachwyca pięknymi kolorami jesieni. Przejście całości zajęło nam 10h. mimo chmur na szczycie, łańcuchów i ciemności.

Szlak nie jest zbyt wymagający technicznie nawet dla dzieci ( szliśmy z 9-latkami ). Proszę jednak pamiętać, że bez kondycji może być ciężko. Suma podejść i zejść wynosi ok. 1400m. Małe trudności mogą być przy łańcuchach ( bezpieczniej niż na Giewont ), ale warto przejść tą trasę.

Zdjęcia z wyprawy są super pamiątką ze wspaniałej wycieczki z grupą przyjaciół.

Kategorie
Uncategorized

Na Kondracką Kopę

Kopa Kondracka, to jeden z czterech szczytów pasma Czerwonych Wierchów, takich jak Ciemniak, Krzesanica, czy Małołączniak. Postanowiłem zobaczyć widoki akurat z tej góry.

Ponieważ ten parking jest najbliżej Kuźnic o godz 8 zostawiłem auto na parkingu na ul Przewodników Tatrzańskich, a stad ruszyłem na szlak obok kolejki na Kasprowy w Kuźnicach, niebieskim szlakiem dotarłem na Halę Gąsienicową, gdzie znajduje się schronisko Murowaniec. Stąd szlakiem żółtym dotarłem na Kasprowy Wierch, gdzie znajduje się górna stacja kolejki jak również obserwatorium meteorogiczne.

Wybierając się na Kopę Kondracką, jak również dalej na Czerwone Wierchy można tu wjechać kolejką. Ja wolałem przejść ten odcinek pieszo, ponieważ po drodze widziałem wiele wspaniałości przyrody. Gdy już dotarłem na szczyt oraz po przerwie na podziwianie widoków szlakiem czerwonym ruszyłem na Kondracką Kopę ( 2005m ). Po około 1,4 h. z pewnością docieram na szczyt – Kopa Kondracka. Ukazują mi się niesamowite widoki na dalszą część szlaku Czerwonych Wierchów, jak również na Giewont.

Powrót żółtym szlakiem do Przełęczy Kondrackiej, a potem niebieskim przez Halę Kondratową do Kuźnic. Po drodzę są dwa schroniska: Murowaniec – na Hali Gąsiennicowej  i PTTK na Hali Kondratowej. Na Kasprowym Wierchu również można coś kupić do picia i zjedzenia.

Trasa bardzo malownicza i widokowa bez trudnych miejsc typu : łańcuchy, lecz wymagająca dobrej kondycji. Suma podejść i zejść wynosi ponad 1500m. więc sporo w górę i w dół. Całą 21 km trasę pokonałem w średnim tempie w ciągu 10h.

Na zakończenie wspomnę, że po drodze udało się mi zobaczyć dwa razy stada kozic – na podejściu na Kasprowy i przy zejściu z Kopy.

 Oto kilka fotek ze szlaku.

Na zakończenie dodam, że warto wejść na tą górę chociażby dla wspaniałych widoków. Może to być wyprawa tylko na ten szczyt, jak również wycieczka w inne miejsca naszych Tatr. Warto tu zajrzeć w lecie, jak również w innych porach roku.

Kategorie
Uncategorized

Ku Dziurze

Ku Dziurze, to szlak prowadzący do jaskini Dziura zaczynający się na ścieżce pod reglami pomiędzy wejściem do doliny Białego, a Strążyską.

To może nie szczyt marzeń zakochanych w Tatrach, ale teraz to jedna z 4 dolin gdzie można pójść. Bardzo przyjemna trasa na rozruch przed dłuższymi wyprawami.

Na szlak weszliśmy pod krokwią i ścieżką pod reglami udaliśmy się do doliny Ku Dziurze na której końcu jest jaskinia Dziura. Jest to wielka jama o głębokości ok. 16 metrów i długości ok. 170 metrów. W jaskini niezależnie od pory roku jest dość zimno w granicach -6 ,+4 st. C. Po krótkim zwiedzaniu i sesji fotograficznej wróciliśmy do wielkiej krokwi, gdzie zostawiliśmy samochód. Po drodze minęliśmy stado owiec i bacówkę. Od wiosny do jesieni na okolicznych łąkach przy szlaku wypasane są owce, a w bacówce można kupić świeże oscypki i inne sery. Jest tu też miejsce na odpoczynek i pogawędkę z bacą. Wielka Krokiew , to również atrakcja turystyczna. Jeśli nie odbywają się na niej zawody, można ją zwiedzać, a nawet wjechać wyciągiem na górę skąd zawodnicy oddają skoki. Z góry rozciąga się widok na Zakopane. Przy ulicy znajdują się karczmy, budki z jedzeniem jak również z pamiątkami.

Trasa nie jest wymagająca i dostępna dla wszystkich. W jaskini bardzo pomocna będzie latarka. Spacer zajął nam ok. 3 godzin i liczył ok. 6km.

Kategorie
Uncategorized

Hala Kondratowa

Piękna pogoda zachęciła nas na spacer w zimowej scenerii.

Hala Kondratowa wydała nam się dobrym miejscem na świąteczny spacer. Z Kuźnic poszliśmy  na Kalatówki, gdzie znajduje się wyciąg narciarski i górka na sanki. Trochę czasu spędziliśmy na zabawie, a potem poszliśmy do schroniska na Hali Kondratowej. Jak to w zimie bywa cały szlak pod śniegiem, a przy schronisku było go naprawdę dużo. Wystarczająco na śnieżną bitwę i aniołki w nim robione przez dużych i małych. Szaleństwu w białym puchu nie było końca. W końcu poszliśmy tam spalać świąteczne kalorie 🙂 W świąteczny poranek nie było tam wielu turystów.

Po odpoczynku w schronisku, ciepłej zupce i innych pysznościach wróciliśmy do Kuźnic gdzie zaparkowaliśmy nasz samochód.

Pogoda dopisała, a zabawy w śniegu nie było końca. Trasa jest dość prosta ( ok 4 km ) i razem z bitwą na śnieżki i posiłkiem zajęła nam ok 4h. Pamiętajcie o odpowiednim stroju na wyprawę, ciepłej czapce i rękawicach no i oczywiście sankach i innych przyrządach do zjeżdżania oraz zabawy na śniegu. Dobrze jest mieć również stuptuty, czyli takie ochraniacze na buty, kije trekkingowe i raczki. Raczki przydają się gdy szlak jest mocno wydeptany jak również wyślizgany przez zjeżdżające po nim dzieci.

Polecamy na spalenie kalorii po Wigilii 🙂 Hala Kondratowa zimą jest super.

Kategorie
Uncategorized

Na Giewont


Tym razem na Giewont wyruszyłem z Gronika żółtym szlakiem.
 Przez dolinę Małej Łąki udałem się na Kondracką Przełęcz , a stąd na sam szczyt. Po zejściu ze szczytu skierowałem się niebieskim szlakiem w dół do przełęczy w Grzybowcu. Ponieważ szlak w Dolinie Strążyskiej był zamknięty ścieżką nad Reglami wróciłem do polany w Dolinie Małej Łąki i dalej do miejsca z którego wyruszyłem.

Cała trasa liczy ok. 12 km i zajęła ok. 7 godzin. Suma podejść i zejść to ok 1000m. Szlak do Doliny Małej Łąki jest dość prosty i nie wymagający. Dalej robi się ostro pod górę i zaczynają się kamienne schody do samego szczytu. Niewątpliwie końcowe podejście na sam szczyt jak i zejście jest strome. Z pewnością zamontowane łańcuchy ułatwiają wejście i zejście ze szczytu, gdyż kamienie są śliskie jak zjeżdżalnia na basenie . Jest wąsko i kawałek szlaku jest jednokierunkowy – jak wejdziesz to już nie zawrócisz. Na samym szczycie jest bardzo mało miejsca i dość niebezpiecznie.

Niewątpliwie Giewont jest jednym z najpopularniejszych szczytów i zanim zdecydujesz o jego zdobyciu, zastanów się czy dasz radę? Czy warto i czy nie ryzykujesz zbyt wiele.

Szczególnie zwracaj uwagę na pogodę i ilość osób chętnych tam wejść. Drogowskaz na szlaku wskazuje, że wejście na szczyt zajmuje 20 minut i normalnie tak jest. W praktyce jedna mniej sprawna osoba potrafi zablokować szlak i dlatego wejście może zająć nawet godzinę. Bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek ponad ambicjami. 

Zachęcam do zapoznania się z relacjami z naszych innych wypraw.

Kategorie
Uncategorized

Szczawnica i Pieniny

Szczawnica – to tu w sobotę 12 października odbył się Redyk jesienny, czyli zakończenie wypasu owiec na halach. Wspaniała impreza folklorystyczna połączona z występami zespołów regionalnych i konsumpcją tradycyjnych regionalnych potraw. Trochę czasu spędziliśmy na odwiedzaniu stoisk i pałaszowaniu smakołyków.

Wyjazd do Szczawnicy ( ok. 50 km od naszego pensjonatu ) połączyliśmy z wyprawą na szlak w Pieninach. 

Więc trzeba było skończyć imprezowanie i udać się na zaplanowany szlak. Wyruszyliśmy spod schroniska PTTK Orlica niebieskim szlakiem, który w dużej części prowadzi po granicy polsko-słowackiej po szczytach Pienin. Ze szlaku rozciąga się wspaniały widok na doliny jak również na pobliskie Tatry. O tej porze roku zachwycały nas jesienne kolory w które były już przyozdobione Pieniny. Zielone jeszcze łąki konkurowały z czerwieniącymi się już liśćmi. W schronisku pod Durbaszką zrobiliśmy sobie przerwę na odpoczynek i posiłek. Zachodzące słońce dawało nam znać, że dzień się kończy. Ponieważ robiło się już ciemno udaliśmy się do Jaworek gdzie wcześniej zostawiliśmy samochód. Powrót z Jaworek do domu w Bańskiej Niżnej zajął nam około godziny czasu.

Cała trasa liczy ok 11 km i zajmuje ok 3-4 h. w zależności od tempa marszu. Niewątpliwie Szczawnica , to urokliwe miejsce i na pewno tam wrócimy.

Jeśli podobała się Wam nasza relacja zapraszamy do obejrzenia innych relacji z naszych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Dolina 5 Stawów Polskich

Poniedziałkowa wyprawa do doliny Pięciu Stawów Polskich.  ( 16.09.2019r.)

Dzisiejszy cel naszej wyprawy to dolina Pięciu Stawów Polskich. Trasę zacząłem z Palenicy Białczańskiej. Tu znajduje się parking przy wejściu na szlak. Aktualnie aby na parking wjechać trzeba wykupić bilet on-line. Można tu również dojechać busami z Zakopanego. Pierwszy odcinek szlaku do dolina Pięciu stawów Polskich prowadzi asfaltową drogą do Wodogrzmotów Mickiewicza. Tu skręciłem na zielony szlak prowadzący doliną Roztoki do wodospadu Siklawa. Wodospad Siklawa jest największym wodospadem w Tatrach i najwyższy w Polsce. Kilka minut później wyłonił się piękny widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich i schronisko. To najwyżej położone schronisko do którego nie ma żadnej drogi dojazdowej. Tu robię sobie krótką przerwę na posiłek.

Po odpoczynku ruszyłem niebieskim szlakiem prowadzącym przez Świstową Czubę do schroniska przy Morskim Oku. Ze szlaku rozciąga się niesamowity widok na całą dolinę Pięciu Stawów. Po przebyciu kolejnego odcinka ukazuje nam się schronisko Morskie Oko. Przy schodzeniu do niego możemy podziwiać jezioro Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami. Krótka przerwa w schronisku na ciasto z kawą i powrót asfaltową drogą na parking do Palenicy Białczańskiej. 

Przejście całej trasy zajęła ok. 8h. w spokojnym tempie na podziwianie widoków, robienie zdjęć i rozmowę z mijanymi osobami.

Trasa jest dość łatwa aczkolwiek dość długa ( ok. 20km ). Suma podejść i zejść to ok 1150m. 

Nogi bolały, ale było warto. Polecam.

Kategorie
Uncategorized

Dolina Białego – Kalatówki

Kolejny fajny szlak przeszliśmy z synem.

Dolina Białego – Kalatówki, to szlak dla każdego. Trasę zaczęliśmy pod Wielką Krokwią, gdzie znajduje się chyba ostatni w Zakopanem bezpłatny parking. Stąd przeszliśmy kawałek obok Wielkiej Krokwi do wejścia do parku. Żółtym szlakiem udaliśmy się Doliną Białego, aż do rozwidlenia szlaków. Po drodze prowadzącej wzdłuż potoku podziwialiśmy piękno tatrzańskiej przyrody. Potem kawałek w górę i tak przez las doszliśmy do szlaku czarnego. Szlak ten wije się wśród skał i co chwila zachwyca kolejnymi ukazującymi się widokami. Czarny szlak zwie się Ścieżka nad Reglami i prowadzi do Kalatówek gdzie się udaliśmy, jak również do doliny Strążyskiej. Na polanie znajduje się schronisko o tej samej nazwie. Ponieważ nie byliśmy głodni, tym razem nie zatrzymywaliśmy się na posiłek i brukową drogą wróciliśmy do Kuźnic. Po drodze minęliśmy pustelnię brata Alberta znajdującą się w klasztorze Albertynek. Schodząc nad naszymi głowami minęły nas wagoniki kolejki na Kasprowy Wierch.

Cała wycieczka zajęła nam ok 4,5 godziny. Przejście z Kużnic – Dolina Białego – Kalatówki i powrót do kuźnic to pętelka o długości około 10 km. Nie ma tu żadnych trudnych odcinków do przebycia. Jak widać na zdjęciach nawet najmłodsi poradzą sobie z tym szlakiem. Po drodze zawsze możemy zatrzymać się na odpoczynek, a w schronisku kupić coś do jedzenia i picia.

Polecam na niedługie spacery dla każdego. 

Kategorie
Uncategorized

Wielki Kopieniec

JASZCZURÓWKA – POLANA OLCZYSKA – WIELKI KOPIENIEC – TOPOROWA CYRHLA – JASZCZURÓWKA.

KOPIENIEC (1328m)  Trasa na spacer ok. 4 h.

Idąc na Wielki Kopieniec auto najlepiej zostawić na parkingu w Jaszczurówce. Tu zaczyna się szlak do doliny Olczyskiej. Prowadzi on prawie cały czas wzdłuż Olczyskiego potoku. Po szutrowej nawierzchni można śmiało przejechać wózkiem. Co kawałek znajdują się ławeczki gdzie można odpocząć i w ciszy podziwiać widoczki. Po około 45 minutach dochodzimy do polany Olczyskiej.

Tu znajduje się rozwidlenie szlaków , którymi możemy pójść np. do Kuźnic czy na Nosal. My wybieramy ten prowadzący nas na szczyt góry. Po następnych 45 minutach docieramy na polanę przed szczytem, gdzie znajdują się na niej stare szałasy w których kiedyś bacowie wyrabiali oscypki. Obecnie są zamknięte, ale można tu usiąść i odpocząć. Teraz ostatnie podejście i już możemy delektować się widokami. Ze szczytu schodzimy na halę i do Toporowej Cyrhli. Przy końcu szlaku znajduje się bacówka, gdzie można zakupić świeże oscypki i inne wyroby. Na koniec pozostaje nam już tylko ostatni odcinek trasy prowadzący z powrotem do parkingu na Jaszczurówce.

To bardzo malowniczy szlaki i jest on dostępny nawet dla osób z małymi dziećmi. Ja byłem z 8- letnim synem, ale na szczycie spotkałem osoby z niemowlakami w nosidełkach. Cała nasza trasa liczyła około 8 km. i zajęła nam około 4 godzin.

Kategorie
Uncategorized

Kasprowy Wierch

Bardzo malownicza trasa o średnim stopniu trudności.


Kasprowy Wierch, to szczyt na który z Kuźnic można wjechać kolejką jak również wybrać jeden ze szlaków. Ja postanowiłem zrobić sobie spacer. Na szczyt wybrałem się zielonym szlakiem przez Myślenickie Turnie. Szlak prowadzi doliną Kasprową. Na początku jest szutrowy, a dalej już po skałach. Po drodze mijam miejsce przesiadkowe kolejki na Kasprowy Wierch. Dalej wchodzę coraz wyżej po kamiennych blokach i docieram na szczyt. Na tym odcinku mijam się tylko z jedną osobą, ale na szczycie są już setki ludzi, którzy wjechali tu kolejką.

Na górze co niektórzy są bardzo zdziwieni, bo na dole ciepło, a na górze jeszcze zalega śnieg i temperatura bliska zero. Co niektórzy wysiadający z kolejki w lekkim szoku 🙂 Ja byłem przygotowany na panujące warunki 🙂 Po odpoczynku i posiłku udaję się w trasę powrotną. Schodzę na halę Gąsienicową do schroniska Murowaniec, gdzie robię sobie przerwę na posiłek. Po krótkim odpoczynku ruszam w trasę powrotną do Kuźnic. Docieram do Przełęczy między Kopami i schodzę niebieskim szlakiem przez Boczań, ponieważ według mnie jest bardziej widokowy.

Podsumowując wyprawę: Start o godz. 7,00  – meta o godz ok. 14,00 Tempo spacerowe z podziwianiem widoków. Na górze temperatura ok. 2-4 st.C
Dobre buty, kurtka, czapka, plecak z prowiantem, kije trekingowe i dałem radę 🙂 

trasa: Kuźnice – Myślenickie Turnie – Kasprowy Wierch – Hala Gąsienicowa – Skupniów Upłaz – Kuźnice.

Kategorie
Uncategorized

Morskie Oko

Szlak na Morskie Oko to tak naprawdę asfaltowa ulica.

Jest to typowo spacerowy szlak,gdzie spokojnie można z wózkiem dziecięcym wjechać do schroniska.

Szlak zaczyna się w Palenicy Białczańskiej. Na Morskie Oko prowadzi szlak czerwony. Idziemy cały czas asfaltową ulicą. Na niewielkim odcinku można przejść skrótem po kamieniach. Po drodze mijamy wodospad zwany Wodorzmoty Mickiewicza. Tu jest odbicie szlaku prowadzącego do doliny Pięciu Stawów Polskich. My idziemy dalej. Po drodze mijają nas wasiągi – wozy z turystami które dojeżdżają do Włosienicy. Osoby które nie czują się na siłach wejść samodzielnie mogą skorzystać z płatnych wozów konnych, które właśnie tu dojeżdżają. Tu również można się posilić w miejscowej restauracji. Dalszą drogę wszyscy muszą pokonać pieszo.

Po drodze mijamy jelonka, który zdążył się już oswoić i czasem domaga się jedzenia od mijanych turystów. Po chwili dochodzimy do schroniska Morskie Oko. Naszym oczom ukazały się niesamowite widoki na jezioro i pobliskie szczyty między innymi Rysy – Najwyższy szczyt w Polsce. Tego nie da się opisać. Musicie tam wejść i sami przekonać się jak to wygląda. Zrobiliśmy tu wiele wspaniałych zdjęć, ale ponieważ czas nie stoi w miejscu musieliśmy udać się w drogę powrotną. Trasę w dół pokonaliśmy trochę szybciej niż w górę 🙂 Jeśli trasa Was zmęczyła, zawsze możecie skorzystać z wozów które zwiozą Was an dół do parkingu. My nie byliśmy na tyle zmęczeni, żeby nie dać rady zejść o własnych siłach do parkingu.

Trasa w obie strony ma ok 16km. i zajmuje ok. 5 – 6 h. w zależności od kondycji. Polecamy.

Kategorie
Uncategorized

Dolina Strążyska

Kilka fotek z dzisiejszego wypadu w góry:

Dolina  Strążyska – wodospad Siklawica – Ścieżka nad Reglami – Dolina Białego – Ścieżka pod Reglami.

Nie jeden z Was pyta mnie gdzie mógłby pójść, żeby zobaczyć piękno tatrzańskiej przyrody i żeby nie było za trudno. Dlatego polecam zajrzeć do doliny Strążyskiej i Białego. Szlak prowadzi wzdłuż potoku łagodnie prowadząc nas pod górę. Dochodzimy do polany Strążyskiej gdzie znajduje się herbaciarnia. Tu możemy zrobić sobie przerwę na posiłek i wypić coś ciepłego. Polecam wejść szlakiem żółtym do wodospadu Siklawica spadającego z góry Giewont ( wejście zajmuje tylko 10 min. ). Wracamy tą samą drogą. Teraz wchodzimy na czarny szlak prowadzący nas z Dolina Strążyska aż na Kalatówki.

My doszliśmy tylko do rozwidlenia i skręciliśmy na szlak żółty prowadzący w dół doliny Białego. Idąc czarnym szlakiem dochodzimy do Czerwonej Przełęczy, gdzie jest odbicie na Sarnią Skałę. Wejście i zejście zajmuje niewiele czasu więc polecamy. Jeśli jednak nie masz ochoty się wpinać możesz odpocząć na przełęczy i skierować się w dół do doliny Białego. Krótki spacerek i już jesteśmy na dole. Schodzimy wzdłuż potoku płynącego doliną. Po drodze mijamy zakratowane wejście do kopalni uranu.

Śpiew ptaków, szum wody w potokach nie do opisania. Bardzo malowniczy szlak dla każdego.

Podsumowując: Długość trasy to ok 9 km. i zajmuje nie więcej jak 4 -5 h.

Polecam.

Kategorie
Uncategorized

Gubałówka

Gubałówka to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc.

Dotrzemy tam z wielu stron pieszo jak również kolejką kursującą z Zakopanego. Jest to miejsce gdzie możemy zarówno dobrze zjeść jak i  napawać się widokami na panoramę Tatr i Zakopanego. Są tu również liczne stoiska z pamiątkami. Ja wybrałem się tam z miejscowości Ząb, skąd prowadzi jeden ze szlaków. Jest cały wyasfaltowany, więc można nim wejść np. z małymi dziećmi w wózku. Po drodze jest kilka fajnych punktów widokowych. Możemy tu zrobić sobie krótką przerwę i upajać się widokami gór i Zakopanego. Ja poszedłem specjalnie wieczorem podziwiać inne atrakcje.  

Gubałówka jak co roku przed świętami zmienia się w świetlną krainę. Pojawiają się tu dekoracje, które zobaczymy tylko w tym okresie. Możemy podziwiać renifery ciągnące sanie, różne zwierzęta takie jak sarna, jeleń, wilk i wiele innych. Podświetlane są również wagonik kolejki, góralska para i wiele innych ciekawych postaci. Wieczorne widoki na Tatry jak również rozświetlone Zakopane robią niesamowite wrażenie. Można tu spędzić naprawdę dużo czasu i podziwiać bez końca te barwne dekoracje. Z pewnością nie będziecie zawiedzeni, a czas upłynie Wam naprawdę szybko. Dwie godziny minęły jakby to była chwila. Polecam wszystkim odwiedzającym nasze strony w zimie. 

Jeśli panujesz inne wycieczki być może zainspiruje cię któraż z naszych wypraw.