tel: +48 501631327
34-424 Bańska Niżna ul. Topory 48
Kategorie
Uncategorized

Spływ Dunajcem

Spływ Dunajcem ze Sromowców Wyżnych do Szczawnicy

Spływ Dunajcem to niezapomniana przygoda, która pozwala na podziwianie malowniczych widoków Pienin, przełomu Dunajca, jak również panoramy Tatr. Trasa o długości około 18 kilometrów wiedzie przez rezerwat przyrody, oferuje unikalne panoramy gór,a także lasów i skalnych formacji. Przy odrobinie szczęścia można spotkać tu dzikie zwierzęta i rzadkie gatunki ptaków.

Co zobaczysz na trasie spływu Dunajcem?

Podczas spływu zobaczysz majestatyczne szczyty Pienin, takie jak Trzy Korony i Sokolica. Przepłyniesz przez wąwóz Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie strome skały wznoszą się nad taflą wody, tworząc spektakularne widoki. Na trasie znajduje się również kilka urokliwych przystani. Z tratwy widać również panoramę Tatr. Przewoźnicy opowiadają legendy i ciekawostki związane z regionem, co dodatkowo wzbogaca wycieczkę.

Praktyczne informacje

Spływ trwa około 2-3 godzin. Startujemy w Sromowcach Wyżnych, a kończymy w Szczawnicy, gdzie czeka wiele atrakcji turystycznych, w tym liczne szlaki piesze i rowerowe. Warto zabrać ze sobą wygodne ubranie, kapelusz oraz krem z filtrem. Poruszając się samochodem najlepiej pojechać na parking w Szczawnicy, a stąd udać się busem do Sromowców Wyżnych, gdyż tu zaczyna się spływ Dunajcem. Bilety na spływ można kupić w kasie lub na stronie internetowej Flisaków.

Flisacy to doświadczeni przewodnicy, którzy zadbają o Twoje bezpieczeństwo i co ważniejsze podzielą się ciekawostkami o regionie. Pieniny to jedno z najpiękniejszych pasm górskich w Polsce. Spływ Dunajcem pozwala podziwiać ich urok z zupełnie nowej perspektywy.

Bez wątpienia Spływ Dunajcem na trasie Sromowce Wyżne – Szczawnica to obowiązkowy punkt programu dla każdego miłośnika przyrody i aktywnego wypoczynku. Niezapomniane widoki, bliskość natury i bogata historia regionu sprawiają, że jest to jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych w Polsce.

Szczawnica – Perła Pienin

Po zakończeniu spływu warto pozostać w Szczawnicy, jak również skorzystać z bogatej oferty turystycznej. Uzdrowisko słynie z leczniczych wód mineralnych, a ponadto pięknych parków i licznych tras spacerowych. Możesz również wjechać kolejką na Palenicę, skąd roztacza się wspaniały widok na okolicę.
To tylko jedna z atrakcji w naszej okolicy. Jeśli zechcesz zatrzymać się w naszej agroturystyce, przy pysznym swojskim śniadaniu podpowiemy Wam, co watro zobaczyć i gdzie się wybrać.

Kategorie
Uncategorized

Kraina Świateł

Kraina Świateł na Gubałówce

Witajcie w magicznej Krainie Świateł na Gubałówce! Czy kiedykolwiek marzyliście o podróży do miejsca, gdzie rzeczywistość miesza się z bajką? Nade wszystko to właśnie tu, na malowniczej Gubałówce, spotykają się światło, magia i przygoda. Kraina Świateł to niezwykłe widowisko, które porusza zmysły, jak również rozjaśnia duszę. Co więcej spacerując po tym magicznym miejscu, zatracicie się w labiryncie barwnej krainy świateł, które tańczą wokół Was, przywołując niezapomniane wspomnienia i tworząc nowe, magiczne chwile. Bez wątpienia zachęcamy Was do odwiedzenia tego cudownego zakątka, gdzie każdy krok to spotkanie z czarodziejską atmosferą. Przyjdźcie i pozwólcie się ponieść magii Krainy Świateł na Gubałówce. Czeka na Was niepowtarzalna podróż w świat marzeń i fascynujących wrażeń!

Barwna kraina świateł jak co roku rozświetliła górną stację kolejki na Gubałówkę. Została udostępniona już od 12 listopada i będzie zachwycać gości do 15 marca. Możemy tam zajrzeć w godzinach od 16-tej do końca działania kolejki, czyli do 21,30. Do krainy świateł dotrzeć z Zakopanego kolejką lub pieszo z Zębu lub od strony Kościeliska. Wzdłuż kolejki jest również szlak którym możesz wejść na górę.

Barwna kraina świateł – tu zobaczycie wiele iluminacji postaci i zwierząt. Są tu również barwne ramki do zrobienia sobie w nich okolicznościowych zdjęć. Możemy zrobić sobie zdjęcia w wagoniku kolejki oraz na saniach ciągniętych prze konie. W krainie świateł barwne postaci górala lub góralskiej pary również polecają się do fotografowania. Jeśli zdecydujecie się na wjazd kolejką powitają was barwne , świetlne łuki. Zapraszamy do obejrzenia innych naszych wycieczek. W ciągu dnia z Gubałówki mamy piękny widok na panoramę Tatr – między innymi Giewont i Kasprowy Wierch.

Jeśli szukasz noclegu zapraszamy do agroturystyki u Jasia. Oferujemy pokoje przy termach Szaflary i Gorący Potok.

Kategorie
Uncategorized

Wąwóz Kraków

Wąwóz Kraków to chyba najpiękniejszy wąwóz w Tatrach.

Większość z nas idąc doliną Kościeliską mija drogowskaz na Wąwóz Kraków i kieruję się dalej do końca doliny, gdzie znajduję się schronisko Ornak. Ja sam odkryłem to miejsce dopiero po którejś wizycie w dolinie Kościeliskiej. Poprzednio zawsze je mijałem.Tym razem postanowiłem zajrzeć i sprawdzić jak wąwóz wygląda.Jak zwykle auto zostawiłem na parkingu w Kirach, czyli tu, gdzie zaczyna się dolina Kościeliska. Przeszedłem doliną ok. 4 kilometry i przy drogowskazie skręciłem do wąwozu Kraków. Jak widać początkowy odcinek szlaku prowadzi przez las i nic nie zapowiada, że za chwilę naszym oczom ukażą się skalne ściany wąwozu. Pokrótce niezbyt szeroki szlak prowadzi nas do drabinki, ale nie ma tu żadnych trudnych elementów , a szlak jest dwukierunkowy.

Jeśli nie czujemy się na siłach możemy wrócić tą samą drogą. Jeśli jednak chcemy poczuć trochę adrenalinę polecam wejście na drabinkę. Tu zaczyna się już szlak jednokierunkowy i odwrotu nie ma. Dla ułatwienia przejścia wąwozem Kraków zamontowane są łańcuchy i klamry. Jest to super trasa do sprawdzenia swoich umiejętności dla osób planujących wyprawy w wyższe, jak również bardziej ekstremalne rejony Tatr. Dochodzimy do Smoczej Jamy. Mamy dwie opcje: idziemy dalej lub przechodzimy przez jaskinię.
Decydując się na przejście jaskini z pewnością przyda się latarka, ponieważ w ciemnościach trudno będzie się poruszać.
Jeśli jednak ominiemy Smoczą Jamę szlak poprowadzi nas z powrotem w dół do doliny Kościeliskiej.

Podsumowując samo dotarcie i przejście przez Wąwóz Kraków zajmuje ok 2,5 godziny, a pokonany dystans to ok. 9 kilometrów. Na koniec zapraszamy do obejrzenia zdjęć innych naszych wycieczek oraz skorzystania z noclegu w naszej agroturystyce u Jasia.

Zapraszamy na wypoczynek. Oferujemy pokoje przy termach Szaflary, jak również Gorący Potok.

Kategorie
Uncategorized

Sarnia Skała jeszcze raz.

Tym razem Sarnia Skała. Postanowiliśmy z synem tam wejść.

Sarnia Skała to jeden z najbardziej dostępnych szczytów do zdobycia z dziećmi.

Samochód zostawiliśmy na parkingu pod Wielką Krokwią, gdyż tu zaczyna się ścieżka do doliny, którą skierowaliśmy się w stronę początku szlaku. Wchodzimy do Doliny Białego, gdyż żółtym szlakiem idziemy wzdłuż potoku poprzecinanego licznymi mostkami. Ponieważ po obu stronach doliny otaczają nas białe skały, dlatego prawdopodobnie od nich wzięła się nazwa doliny. Ponieważ niegdyś w dolinie wydobywano uran, była ona niedostępna dla turystów. Na szczęście kopalnia jest już nieczynna, a szlak został udostępniony do zwiedzania.

Dochodzimy do drogowskazów i kierujemy się w prawo na czarny szlak ( Ścieżka nad Reglami ). Na Sarnią Skałę idziemy poprzez las po kamiennych schodach. Dochodzimy nim do polany pod szczytem, gdzie na ławeczkach robimy przerwę na odpoczynek i posiłek. Czas umilają na ciekawskie ptaki.

Za chwilę szczyt

Stąd niewątpliwie pozostaje nam już tylko 10 minut i jesteśmy na szczycie. Sarnia Skała wita nas wspaniałymi widokami. Z Sarniej Skały podziwiamy – między innymi Giewont, Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy, jak również Zakopane. Bezsprzecznie widoki zapierają dech, ale na szczycie spędzamy sporo czasu chociaż czas już schodzić. Trudno oprzeć się takim widokom. Robimy pamiątkowe zdjęcia i kierujemy się w dół.

Z Sarniej Skały schodzimy do doliny Strążyskiej gdzie znajduje się Herbaciarnia. Tu można kupić coś ciepłego do jedzenia i picia. Więc korzystamy z okazji i robimy przerwę. W górze bez wątpienia króluje szczyt Giewontu.

Po krótkim odpoczynku przy herbaciarni schodzimy doliną Strążyską do ścieżki pod reglami, gdyż malownicza trasa prowadzi nas wzdłuż potoku. Wychodzimy z doliny i Ścieżką Pod Reglami dochodzimy z powrotem pod Krokiew.

Bez wątpienia po drodze warto zatrzymać się w bacówce, gdzie z pewnością można zakupić świeże oscypki, bundz oraz żyntycę. Ale tylko od wiosny do jesieni, gdyż wtedy wypasane są owce.

Na zakończenie dodam, że trasa na Sarnią Skałę nie jest wymagająca i bardzo dostępna. Bez wątpienia nawet małe dzieci spokojnie sobie poradzą.

Podsumowując cała trasa na Sarnią Skałę to ok 10 km. Ponieważ pokonaliśmy ją w tempie mocno spacerowym przebycie jej zajęło nam ok. 5 godzin. Polecamy jak również zapraszamy do obejrzenia naszej relacji zdjęciowej z wycieczki.

Zapraszamy również do naszej agroturystyki U Jasia.

Kategorie
Uncategorized

Na Giewont

Tym razem wybrałem się na Giewont od doliny Strążyskiej.

Zostawiłem samochód w Kuźnicach i ścieżką pod Reglami skierowałem się do doliny Strążyskiej.

Sama dolina jest łagodna i bardzo malownicza.  Na końcu doliny mieści się herbaciarnia, gdzie można odpocząć i się posilić, a przy okazji podziwiać Giewont. Co więcej jest on dobrze widoczny, a kawałek dalej znajduje się wodospad Siklawica spadający z północnej ściany Giewontu. 

Tym razem tam nie wszedłem gdyż moim celem był Giewont. Jednym słowem czerwonym szlakiem poszedłem doliną i odbiłem w prawo w kierunku Giewontu.

Tu zaczyna się już podejście prowadzące przez las po skałach. Dla mnie ten szlak na Giewont był chyba najbardziej wymagający prawdopodobnie dlatego, że  ponad godzinę prowadzi przez las. Dopiero później zaczynają się widoki. Po wyjściu z lasu zaczynają się piękne widoczki.

Prawie na Giewoncie

Docieram na polanę pod Giewontem, a później po krótkim odpoczynku ruszam na szczyt. Przed szczytem zaczynają się łańcuchy i niewątpliwie trzeba zachować ostrożność. Wchodzę na szczyt i mogę podziwiać piękne widoki dookoła.

Ze szczytu Giewontu rozciąga się piękna panorama na Zakopane, jak również na okoliczne szczyty takie jak Kasprowy Wierch, Sarnia Skała, czy Czerwone Wierchy. Bez wątpienia jest to jeden z z tych szczytów z których widokami można delektować się bez końca. Te wspaniałe widoki na okoliczne szczyty, piękne doliny, czy nawet odległą Babią Górę.

Jak wiemy wszystko co dobre kiedyś się kończy i po zachwytach na szczycie pora na powrót. Na początku przy asekuracji łańcuchów, a potem po skałach schodzę do Kondrackiej Przełęczy i niebieskim szlakiem kieruję się do Kuźnic.

Po drodze zatrzymuję się w schronisku na hali Kondratowej na kawkę i małe co nie co, a po chwili ruszam na dół.

Cała trasa miała ok. 17 km. i zajęła mi ok 8-9 h. w tempie spacerowym z przerwami na posiłki i podziwianie widoków. 

Jeśli planujesz wyjście w góry, może zainspirują Cię inne nasze wycieczki.

Na Giewont

Kategorie
Uncategorized

Przełęcz Liliowe

 

Tym razem wybraliśmy się na przełęcz Liliowe.

Przełęcz Liliowe znajduje się niedaleko Kasprowego Wierchu i oczywiście tam właśnie wybrałem się z synem. Dla ułatwienia wjechaliśmy kolejką na Kasprowy Wierch z której podziwiamy Kalatówki, jak również dolinę Kondratową. Po wyjściu z wagonika kolejki zatrzymaliśmy się na chwilę ze względu na fakt, że na szczycie jest obserwatorium meteorologiczne, no i oczywiście piękne widoki na stronę słowacką Tatr, jak również na Kondracką Kopę, pasmo Czerwonych Wierchów, czy Giewont. Następnie ze szczytu Kasprowego poszliśmy czerwonym szlakiem na przełęcz Liliowe mijając po drodze górę o nazwie Beskid o wysokości 2012 m. Dotarliśmy do przełęczy stąd rozchodzą się szlaki na Świnicę, Kasprowy, jak również do Murowańca.

Schronisko Murowaniec

My skierowaliśmy się w dół do schroniska Murowaniec na obiad. Po drodze minęliśmy Zielony staw Gąsienicowy, który swoim zamarzniętym wyglądem przypominał serce. Dalej minęliśmy ratowników TOPR, którzy przeprowadzali ćwiczenia z psami. Po pysznym obiedzie i odpoczynku w schronisku zeszliśmy  niebieskim szlakiem do Kuźnic. Po drodze minęliśmy Przełęcz między Kopami. Tu również jest rozwidlenie szlaku prowadzącego do Kuźnic: żółty szlak prowadzi przez dolinę Jaworzynki, a niebieski przez Boczań. My wybraliśmy niebieski, ponieważ z niego rozciąga się wspaniały widok na Wielki Kopieniec oraz na Zakopane i Podhale. Warto tu zatrzymać się na chwilę, gdyż dalsza część szlaku do Kuźnic prowadzi przez las.

Na koniec dodam, że w tempie spacerowym z odpoczynkami i podziwianiem widoków zrobiliśmy około 10 km w czasie ok 5 godzin. W Każdym razie szlak nie jest wymagający i spokojnie można go przejść z dziećmi. Widoki są niesamowite   Polecamy.  Oto kilka zdjęć z naszej wyprawy.

Zachęcamy do obejrzenia naszych innych wycieczek.

Z Zakopanego wracamy do naszej agroturystyki U Jasia.

Kategorie
Uncategorized

Krokusy

Krokusy na polanie Kalatówki w tym roku pojawiły się dość późno ze względu na zalegający śnieg ( początek maja ). Jak co roku w Tatrach kwitną ich całe łany ( szafran spiski ) tworząc liliowe dywany.

W Tatrach jest kilka miejsc gdzie na wiosnę można zobaczyć te niezwykłe zjawisko. Najpopularniejszym miejscem, jak również najczęściej odwiedzanym przez turystów jest dolina Chochołowska. Poza tym można je spotkać na polanach i halach np. w dolinie Olczyskiej, Kościeliskiej lub Rusinowej Polanie a także w innych rejonach Podhala.

My tym razem wybraliśmy się na polanę Kalatówki. W tym roku ze względu na długie zaleganie śniegu i mróz krokusy w Tatrach zakwitły z opóźnieniem dopiero teraz.

Mówiąc w skrócie zazwyczaj krokusy kwitną od końca marca do połowy kwietnia,a w wyższych partiach gór nawet do maja. Trasa jest bardzo prosta i malownicza. Na polanę Kalatówki wyruszyliśmy z Kuźnic, minęliśmy kolejkę na Kasprowy i brukowaną drogą poszliśmy na polanę. Trasa w jedną stronę liczy ok 3 km. Z polany rozciągają się widoki na panoramę Tatr i szczyty takie jak: Kasprowy Wierch, czy Giewont.

Polecam szlak na krótkie spacery z dziećmi. Niestety droga jest wybrukowana i wózek z małymi kołami raczej sobie nie poradzi.

Wieksze dzieci spokojnie poradzą sobie na nogach, a dla maluchów polecam zaopatrzeć się w nosidełko ( można wypożyczyć przy wejściu na szlak ).

Kategorie
Uncategorized

Sarnia Skała

Sarnia Skała – spacer w zimowej odsłonie.

Sarnia Skała zima wygląda pięknie. Szlak przysypany jest już cienką warstwą śniegu. Startujemy od  doliny Strążyskiej. Zaśnieżoną doliną docieramy do herbaciarni, gdzie robimy sobie przerwę na podziwianie widoków w zimowej szacie. Jest to polana na której znajduje się miejsce do odpoczynku i podziwiania Giewontu z dołu. Można tu kupić ciepłe napoje i coś do zjedzenia. Stąd również rozchodzą się szlaki do Wodospadu Siklawica, na Czerwoną Przełęcz, jak również czarny do rozstaju nad Doliną Białego na Kalatówki.

Po odpoczynku idziemy szlakiem  lewo na Sarnią Skałę. Trasa prowadzi przez las po kamiennych schodach i w pierwszej fazie jest dość stroma. Potem robi się łagodnie i dochodzimy do polany Czerwona Przełęcz. Tu zatrzymaliśmy się na odpoczynek, jak również posiłek, a po krótkiej chwili udaliśmy się na szczyt. Sarnia Skała zima nas urzekła. Z góry rozciągają się piękne widoki na panoramę Tatr i Zakopane. Przez chwilę podziwiamy okoliczne szczyty, ale nadchodzące opady śniegu zasłaniają wszystko z zmuszają nas do zejścia.

Nie lubimy schodzić tą samą trasą , co wchodzimy, więc zeszliśmy do doliny Białego – bardzo malowniczej ciągnącej się wzdłuż potoku oraz z licznymi mostkami nad nimi i Ścieżką pod Reglami wróciliśmy na parking przy wlocie do doliny Strążyskiej. Na koniec dodam, że takie zimowe wycieczki polecamy zabierać kije trekkingowe i raczki.

Krótko mówiąc długość trasy to ok 9 km. i bardzo spacerowym tempem przeszliśmy ją w niecałe 5h. Co ważniejsze na ten szlak możemy wybrać się nawet z małymi dziećmi, ponieważ nie jest zbyt wymagający. Co prawda wejście na sam szczyt jest dość strome, ale jest to krótki odcinek zajmujący nie więcej jak 15 minut w każdą stronę, ale warty tych widoków.

Po tak miłym spacerze wracamy do naszego domku w Bańskej Niżnej gdzie prowadzimy agroturystykę U Jasia. Jeśli spodobała się Wam relacja zapraszamy do komentowania, jak również obejrzenia innych naszych wypraw.

Kategorie
Uncategorized

Czerwone Wierchy

Ciemniak – 2096npm.
Krzesanica – 2122npm.
Małołączniak – 2096npm.
 

Tym razem wybór padł na Czerwone Wierchy. Przeto nasza kolejna wyprawa w Tatry. Miał być zachód słońca na szczycie, ale pogoda nie pozwoliła na podziwianie widoków podczas zachodu.

Auto zostawiliśmy na parkingu w Kirach i o godz. 10-tej ruszyliśmy zielonym szlakiem w dolinie Kościeliskiej. Po kilku minutach skręciliśmy na czerwony szlak prowadzący przez szczyt Ciemniaka jak również Krzesanicy, aż na Małołączniak. Mówiąc w skrócie trasa biegnie cały czas pod górę przez Chudą Turnię, aż na Ciemniak – jeden ze szczytów Czerwonych Wierchów, które ciągną się przez Kopę Kondracką obok szlaku na Giewont, aż na Kasprowy Wierch.

Ponieważ chmury przykryły wszystko i nie udało Nam się zobaczyć zachodu słońca. Ze szczytu skierowaliśmy się w drogę powrotną szlakiem niebieskim do Przysłopu Miętusiego i dalej czarnym w kierunku doliny Kościeliskiej i Kir.

 Ogólnie rzecz biorąc z racji późnej pory od Kobylarzowego Żlebu szliśmy już w całkowitych ciemnościach z oświetleniem typu „czołówka ” 🙂 

Cała trasa ( ok. 16km )  jest bardzo widokowa, szczególnie o tej porze roku. Zachwyca pięknymi kolorami jesieni. Przejście całości zajęło nam 10h. mimo chmur na szczycie, łańcuchów i ciemności.

Szlak nie jest zbyt wymagający technicznie nawet dla dzieci ( szliśmy z 9-latkami ). Proszę jednak pamiętać, że bez kondycji może być ciężko. Suma podejść i zejść wynosi ok. 1400m. Małe trudności mogą być przy łańcuchach ( bezpieczniej niż na Giewont ), ale warto przejść tą trasę.

Zdjęcia z wyprawy są super pamiątką ze wspaniałej wycieczki z grupą przyjaciół.

Zapraszamy również do obejrzenia innych relacji z naszych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Na Kondracką Kopę

Kopa Kondracka, to jeden z czterech szczytów pasma Czerwone Wierchy, takich jak Ciemniak, Krzesanica, czy Małołączniak. Postanowiłem zobaczyć widoki akurat z tej góry.

Ponieważ ten parking jest najbliżej Kuźnic o godz 8 zostawiłem auto na parkingu na ul Przewodników Tatrzańskich, a stad ruszyłem na szlak obok kolejki na Kasprowy w Kuźnicach, niebieskim szlakiem dotarłem na Halę Gąsienicową, gdzie znajduje się schronisko Murowaniec. Stąd szlakiem żółtym dotarłem na Kasprowy Wierch, gdzie znajduje się górna stacja kolejki jak również obserwatorium meteorogiczne.

Wybierając się na Kopę Kondracką, jak również dalej na Czerwone Wierchy można tu wjechać kolejką. Ja wolałem przejść ten odcinek pieszo, ponieważ po drodze widziałem wiele wspaniałości przyrody. Gdy już dotarłem na szczyt oraz po przerwie na podziwianie widoków szlakiem czerwonym ruszyłem na Kondracką Kopę ( 2005m ). Po około 1,4 h. z pewnością docieram na szczyt – Kopa Kondracka. Ukazują mi się niesamowite widoki na dalszą część szlaku Czerwonych Wierchów, jak również na Giewont.

Powrót żółtym szlakiem do Przełęczy Kondrackiej, a potem niebieskim przez Halę Kondratową do Kuźnic. Po drodzę są dwa schroniska: Murowaniec – na Hali Gąsiennicowej  i PTTK na Hali Kondratowej. Na Kasprowym Wierchu również można coś kupić do picia i zjedzenia.

Trasa bardzo malownicza i widokowa bez trudnych miejsc typu : łańcuchy, lecz wymagająca dobrej kondycji. Suma podejść i zejść wynosi ponad 1500m. więc sporo w górę i w dół. Całą 21 km trasę pokonałem w średnim tempie w ciągu 10h.

Na zakończenie wspomnę, że po drodze udało się mi zobaczyć dwa razy stada kozic – na podejściu na Kasprowy i przy zejściu z Kopy.

 Oto kilka fotek ze szlaku.

Na zakończenie dodam, że warto wejść na tą górę chociażby dla wspaniałych widoków. Może to być wyprawa tylko na ten szczyt, jak również wycieczka w inne miejsca naszych Tatr. Warto tu zajrzeć w lecie, jak również w innych porach roku.

Kategorie
Uncategorized

Ku Dziurze

Ku Dziurze, to szlak prowadzący do jaskini Dziura zaczynający się na ścieżce pod reglami pomiędzy wejściem do doliny Białego, a doliną Strążyską skąd można iść na Sarnią Skałę.

To może nie szczyt marzeń zakochanych w Tatrach, ale teraz to jedna z 4 dolin gdzie można pójść. Bardzo przyjemna trasa na rozruch przed dłuższymi wyprawami.

Na szlak weszliśmy pod krokwią, a później ścieżką pod reglami udaliśmy się do doliny Ku Dziurze na której końcu jest jaskinia Dziura. Bez wątpienia jest to wielka jama o głębokości około 16 metrów i długości około 170 metrów. Notabene w jaskini niezależnie od pory roku jest dość zimno w granicach -6 ,+4 st. C. Po krótkim zwiedzaniu i sesji fotograficznej wróciliśmy do wielkiej krokwi, gdzie zostawiliśmy samochód.

Po drodze minęliśmy stado owiec i bacówkę. Od wiosny do jesieni na okolicznych łąkach przy szlaku wypasane są owce. W bacówce można kupić świeże oscypki i inne sery. Jest tu też miejsce na odpoczynek i pogawędkę z bacą. Wielka Krokiew , to również atrakcja turystyczna. Jeśli nie odbywają się na niej zawody, można ją zwiedzać, a nawet wjechać wyciągiem na górę skąd zawodnicy oddają skoki. Z góry rozciąga się widok na Zakopane. Przy ulicy znajdują się karczmy, budki z jedzeniem jak również z pamiątkami.

Krótko mówiąc trasa nie jest wymagająca i dostępna dla wszystkich. W jaskini bardzo pomocna będzie latarka. Spacer zajął nam ok. 3 godzin i liczył ok. 6km. Polecamy również wybrać się na halę Kondratową, dolinę Kościeliską , czy dolinę Chochołowską.

Kategorie
Uncategorized

Hala Kondratowa

Piękna pogoda zachęciła nas na spacer w zimowej scenerii.

Hala Kondratowa wydała nam się dobrym miejscem na świąteczny spacer. Z Kuźnic poszliśmy  na Kalatówki, gdzie znajduje się wyciąg narciarski i górka na sanki. Trochę czasu spędziliśmy na zabawie, a potem poszliśmy do schroniska na Hali Kondratowej. Jak to w zimie bywa cały szlak pod śniegiem, a ostatecznie przy schronisku było go naprawdę dużo. Wystarczająco na śnieżną bitwę jak również na aniołki w nim robione przez dużych i małych. Szaleństwu w białym puchu nie było końca. W końcu poszliśmy tam spalać świąteczne kalorie 🙂 W świąteczny poranek nie było tam wielu turystów.

Po odpoczynku w schronisku, ciepłej zupce i innych pysznościach wróciliśmy do Kuźnic gdzie zaparkowaliśmy nasz samochód.

Pogoda dopisała, a potem zabawy w śniegu nie było końca. Trasa jest dość prosta ( ok 4 km ) i razem z bitwą na śnieżki i posiłkiem zajęła nam ok 4h. Pamiętajcie o odpowiednim stroju na wyprawę, ciepłej czapce i rękawicach no i oczywiście sankach i innych przyrządach do zjeżdżania oraz zabawy na śniegu. Dobrze jest mieć również stuptuty, czyli takie ochraniacze na buty, kije trekkingowe i raczki. Raczki przydają się gdy szlak jest mocno wydeptany jak również wyślizgany przez zjeżdżające po nim dzieci.

Polecamy na spalenie kalorii po Wigilii 🙂 Hala Kondratowa zimą jest super.

Równie dobre na taką przechadzkę są dolina Strążyska, dolina Kościeliska, czy trochę dłuższy szlak do Morskiego Oka. Natomiast bez odpowiedniego sprzętu i umiejętności nie polecam wypraw w wyższe partię gór chociażby na Sarnią Skałę.

Kategorie
Uncategorized

Giewont


Tym razem na Giewont wyruszyłem z Gronika żółtym szlakiem.
 Przez dolinę Małej Łąki udałem się na Kondracką Przełęcz , a potem na sam szczyt. Potem ze szczytu skierowałem się niebieskim szlakiem w dół do przełęczy w Grzybowcu. Ponieważ szlak w Dolinie Strążyskiej był zamknięty ścieżką nad Reglami wróciłem do polany w Dolinie Małej Łąki i dalej do miejsca z którego wyruszyłem.

Cała trasa liczy ok. 12 km i zajęła ok. 7 godzin. Suma podejść i zejść to ok 1000 m. Szlak do Doliny Małej Łąki jest dość prosty i co więcej mało wymagający. Później robi się ostro pod górę i zaczynają się kamienne schody do samego szczytu. Bez wątpienia końcowe podejście na sam szczyt jak i zejście jest strome. Z pewnością zamontowane łańcuchy ułatwiają wejście i zejście ze szczytu, gdyż kamienie są śliskie jak zjeżdżalnia na basenie . Jest wąsko i kawałek szlaku jest jednokierunkowy – jak wejdziesz to już nie zawrócisz. Na samym szczycie jest bardzo mało miejsca i dość niebezpiecznie. Ze szczytu rozpościera się wspaniały widok na Czerwone Wierchy, Kasprowy Wierch, Kondracką Kopę, jak również na Sarnią Skałę.

Niewątpliwie Giewont jest jednym z najpopularniejszych szczytów i zanim zdecydujesz o jego zdobyciu, zastanów się czy dasz radę? Czy warto i czy nie ryzykujesz zbyt wiele.

Szczególnie zwracaj uwagę na pogodę jak również na ilość osób chętnych tam wejść. Drogowskaz na szlaku wskazuje, że wejście na szczyt zajmuje 20 minut i raczej tak jest. W praktyce jedna mniej sprawna osoba potrafi zablokować szlak i dlatego wejście może zająć nawet godzinę. Bezpieczeństwo i zdrowy rozsądek ponad ambicjami. 

Zachęcam do zapoznania się z relacjami z naszych innych wypraw.

Kategorie
Uncategorized

Szczawnica i Pieniny

Szczawnica – to tu w sobotę 12 października odbył się Redyk jesienny, czyli zakończenie wypasu owiec na halach. Bez wątpienia wspaniała impreza folklorystyczna połączona z występami zespołów regionalnych i konsumpcją tradycyjnych regionalnych potraw. Trochę czasu spędziliśmy na odwiedzaniu stoisk, jak również pałaszowaniu smakołyków.

Wyjazd do Szczawnicy ( ok. 50 km od naszego pensjonatu ) połączyliśmy z wyprawą na szlak w Pieninach. 

Więc trzeba było skończyć imprezowanie i udać się na zaplanowany szlak. Wyruszyliśmy spod schroniska PTTK Orlica niebieskim szlakiem, który bądź co bądź w dużej części prowadzi po granicy polsko-słowackiej po szczytach Pienin. Ze szlaku rozciąga się wspaniały widok na okoliczne doliny jak również na pobliskie Tatry. O tej porze roku zachwycały nas jesienne kolory w które były już przyozdobione Pieniny, a co ważniejsze zielone jeszcze łąki konkurowały z czerwieniącymi się już liśćmi. W schronisku pod Durbaszką zrobiliśmy sobie przerwę na odpoczynek i posiłek. Zachodzące słońce dawało nam znać, że dzień się kończy. Ponieważ robiło się już ciemno udaliśmy się do Jaworek gdzie wcześniej zostawiliśmy samochód. Powrót z Jaworek do domu w Bańskiej Niżnej zajął nam około godziny czasu.

Podsumowując cała trasa liczy ok 11 km i zajmuje ok 3-4 h. w zależności od tempa marszu. Niewątpliwie Szczawnica , to urokliwe miejsce i na pewno tam wrócimy na spływ Dunajcem.

Jeśli podobała się Wam nasza relacja zapraszamy do obejrzenia innych relacji z naszych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Dolina 5 Stawów Polskich

Poniedziałkowa wyprawa do doliny Pięciu Stawów Polskich.  ( 16.09.2019r.)

Dzisiejszy cel naszej wyprawy to dolina Pięciu Stawów Polskich i Morskie Oko. Trasę zacząłem z Palenicy Białczańskiej. Tu znajduje się parking przy wejściu na szlak. Aktualnie aby na parking wjechać trzeba wykupić bilet on-line. Można tu również dojechać busami z Zakopanego. Pierwszy odcinek szlaku do dolina Pięciu stawów Polskich prowadzi asfaltową drogą do Wodogrzmotów Mickiewicza, gdzie potem mamy rozwidlenie szlaków i tu skręciłem na zielony szlak prowadzący doliną Roztoki do wodospadu Siklawa. Wodospad Siklawa jest największym wodospadem w Tatrach, jak również najwyższy w Polsce. Kilka minut później wyłonił się piękny widok na Dolinę Pięciu Stawów Polskich i schronisko. To najwyżej położone schronisko do którego nie ma żadnej drogi dojazdowej i bez wątpienia chyba z najpiękniejszymi widokami.  Tu robię sobie krótką przerwę na posiłek.

Po odpoczynku ruszyłem niebieskim szlakiem prowadzącym przez Świstową Czubę do schroniska przy Morskim Oku. Bez wątpienia ze szlaku rozciąga się niesamowity widok na całą dolinę Pięciu Stawów,a po przebyciu kolejnego odcinka ukazuje nam się schronisko Morskie Oko. Przy schodzeniu do niego możemy podziwiać jezioro Morskie Oko i Czarny Staw pod Rysami, jak również inne szczyty. Oczywiście krótka przerwa w schronisku na ciasto z kawą i powrót asfaltową drogą na parking do Palenicy Białczańskiej. 

Jednym słowem przejście całej trasy zajęła około 8h. w spokojnym tempie na podziwianie widoków, robienie zdjęć i rozmowę z mijanymi osobami.

Trasa jest dość łatwa aczkolwiek dość długa ( ok. 20km ). Suma podejść i zejść to ok 1150m. 

Nogi bolały, ale było warto i czas wracać do domu. Polecam również inne nasze wycieczki.

Kategorie
Uncategorized

Dolina Białego – Kalatówki

Kolejny fajny szlak przeszliśmy z synem.

Dolina Białego – Kalatówki, to prosty i niemniej uroczy szlak dla każdego. Trasę zaczęliśmy pod Wielką Krokwią, gdzie znajduje się chociażby ostatni w Zakopanem bezpłatny parking. Stąd przeszliśmy kawałek obok Wielkiej Krokwi do wejścia do parku. Żółtym szlakiem udaliśmy się Doliną Białego, aż do rozwidlenia szlaków. Po drodze prowadzącej wzdłuż potoku podziwialiśmy piękno tatrzańskiej przyrody, jak również okalające go skały. Potem kawałek w górę i tak przez las doszliśmy do szlaku czarnego. Szlak ten wije się wśród skał i co chwila zachwyca kolejnymi ukazującymi się widokami. Czarny szlak zwie się Ścieżka nad Reglami i prowadzi do Kalatówek gdzie się udaliśmy, jak również do doliny Strążyskiej.

Na polanie Kalatówki znajduje się schronisko o tej samej nazwie. Ponieważ nie byliśmy głodni, tym razem nie zatrzymywaliśmy się na posiłek i brukową drogą wróciliśmy do Kuźnic. Po drodze minęliśmy pustelnię brata Alberta znajdującą się w klasztorze Albertynek. Schodząc nad naszymi głowami minęły nas wagoniki kolejki na Kasprowy Wierch.

Podsumowując cała wycieczka zajęła nam ok 4,5 godziny. Przejście z Kużnic – Dolina Białego – Kalatówki, jak również powrót do kuźnic to pętelka o długości około 10 km. Nie ma tu żadnych trudnych odcinków do przebycia. Jak widać na zdjęciach nawet najmłodsi poradzą sobie z tym szlakiem. Na koniec dodam, że po drodze zawsze możemy zatrzymać się na odpoczynek, a w schronisku kupić coś do jedzenia i picia.

Polecam na niedługie spacery dla każdego. 

Zachęcamy do obejrzenia relacji innych naszych wycieczek.

Kategorie
Uncategorized

Wielki Kopieniec

JASZCZURÓWKA – DOLINA OLCZYSKA – WIELKI KOPIENIEC – TOPOROWA CYRHLA – JASZCZURÓWKA.

KOPIENIEC (1328m)  Trasa na spacer ok. 4 h.

Dolina Olczyska prowadzi na Wielki Kopieniec, a auto najlepiej zostawić na parkingu w Jaszczurówce. Tu zaczyna się szlak do doliną Olczyską. Prowadzi on prawie cały czas wzdłuż Olczyskiego potoku, natomiast po szutrowej nawierzchni można śmiało przejechać wózkiem. Co kawałek znajdują się ławeczki dzięki którym można odpocząć i w ciszy podziwiać widoczki. Po około 45 minutach dochodzimy do polany Olczyskiej.

Tu znajduje się rozwidlenie szlaków , którymi możemy pójść np. do Kuźnic czy na Nosal. Tymczasem my wybieramy ten prowadzący nas na szczyt góry. Po następnych 45 minutach docieramy na polanę przed szczytem, gdzie znajdują się stare szałasy przy których kiedyś bacowie wypasali owce, jak również wyrabiali oscypki. Obecnie są zamknięte, ale można tu usiąść i odpocząć. Teraz ostatnie podejście i już możemy delektować się widokami. Oczywiście ze szczytu schodzimy na halę i do Toporowej Cyrhli. Przy końcu szlaku znajduje się bacówka, gdzie również można zakupić świeże oscypki i inne wyroby. Na koniec pozostaje nam już tylko ostatni odcinek trasy prowadzący z powrotem do parkingu na Jaszczurówce.

To bardzo malowniczy szlaki i jest on dostępny nawet dla osób z małymi dziećmi. Ja byłem z 8- letnim synem, ale na szczycie spotkałem osoby z niemowlakami w nosidełkach. Cała nasza trasa liczyła około 8 km. i zajęła nam około 4 godzin.

Kategorie
Uncategorized

Kasprowy Wierch

Bardzo malownicza trasa o średnim stopniu trudności.


Kasprowy Wierch, to szczyt na który z Kuźnic można wjechać kolejką jak również wybrać jeden ze szlaków, a zejść z powrotem przez halę Gąsienicową. Niemniej ja postanowiłem zrobić sobie spacer. Na szczyt wybrałem się zielonym szlakiem przez Myślenickie Turnie, który najpierw prowadzi doliną Kasprową z widokiem na halę Kondratową i Giewont. Na początku jest szutrowy, a dalej już po skałach. Po drodze mijam miejsce przesiadkowe kolejki na Kasprowy Wierch. Dalej wchodzę coraz wyżej po kamiennych blokach i docieram na szczyt. Na tym odcinku mijam się tylko z jedną osobą, ale na szczycie są już setki ludzi, którzy wjechali tu kolejką.

Na górze co niektórzy są bardzo zdziwieni, bo na dole ciepło, a na górze jeszcze zalega śnieg i temperatura bliska zero. Co niektórzy wysiadający z kolejki byli w lekkim szoku 🙂 Bez wątpienia ja byłem przygotowany na panujące warunki 🙂
Siadam na szczycie Kasprowego Wierchu i delektuję się wspaniałymi widokami na okoliczne szczyty – takie jak Giewont , jak również szlaki po obu stronach granicy. Po odpoczynku i posiłku udaję się w trasę powrotną. Schodzę na halę Gąsienicową do schroniska Murowaniec, gdzie robię sobie przerwę na posiłek, jak również kawę. Przy schronisku zbiega się wiele szlaków prowadzących na okoliczne szczyty, takie jak Świnica, Kościelec, Kozi Wierch, czy dolina 5 Stawów. Po krótkim odpoczynku ruszam w trasę powrotną do Kuźnic. Docieram do Przełęczy między Kopami i schodzę niebieskim szlakiem przez Boczań, ponieważ według mnie jest bardziej widokowy.

Jestem na Szczycie – Kasprowy Wierch

Podsumowując wyprawę: Start o godz. 7,00  – meta o godz ok. 14,00 Tempo spacerowe z podziwianiem widoków. Na górze temperatura ok. 2-4 st.C
Dobre buty, kurtka, czapka, plecak z prowiantem, kije trekingowe i dałem radę 🙂 
Na koniec dodam, że wyposażenie zawsze należy dobierać do panujących warunków.

trasa: Kuźnice – Myślenickie Turnie – Kasprowy Wierch – Hala Gąsienicowa – Skupniów Upłaz – Kuźnice.
Na koniec zapraszamy do obejrzenia naszych innych relacji z wypraw. Zapraszamy również zapraszamy na naszego bloga kulinarnego na którym znajdziecie przepisy na swojskie wyroby.

Kategorie
Uncategorized

Morskie Oko

Szlak w Tatrach z Palenicy na Morskie Oko.

Szlak w Tatrach na Morskie Oko zaczyna się w Palenicy i jest to tak naprawdę asfaltowa ulica. Czerwony szlak zaczyna się w Palenicy Białczańskiej i prowadzi na Morskie Oko. Poprowadzony jest asfaltową drogą, po której z łatwością możemy poruszać się z dziećmi w wózku, jak również bez specjalnego obuwia. Na niewielkim odcinku możemy przejść skrótem – po kamieniach- poprowadzonym między asfaltowymi serpentynami.

Jest to typowo spacerowy szlak,gdzie spokojnie można z wózkiem dziecięcym wjechać do schroniska.

Po drodze mijamy wodospad zwany Wodorzmoty Mickiewicza, gdzie znajduje się odbicie szlaku prowadzącego do doliny Pięciu Stawów Polskich. My idziemy dalej. Po drodze mijają nas wasiągi – wozy z turystami, które dojeżdżają do Włosienicy. Osoby które nie czują się na siłach wejść samodzielnie, jak również małe dzieci mogą skorzystać z płatnych wozów konnych, które właśnie tu dojeżdżają. Tu również można się posilić w miejscowej restauracji. Dalszą drogę wszyscy muszą pokonać pieszo.

Po drodze mijamy jelonka, który zdążył się już oswoić i czasem domaga się jedzenia od mijanych turystów jednakże nie należy tego robić. Wszakże wspomnieć należy, że oswojony nie oznacza nie groźny. Po chwili dochodzimy do schroniska Morskie Oko. Naszym oczom ukazały się niesamowite widoki na jezioro i pobliskie szczyty między innymi Rysy – Najwyższy szczyt w Tatrach i Polsce. Jednym słowem bajka -tego nie da się opisać. Musicie tam wejść i sami przekonać się jak to wygląda.

Schronisko Morskie Oko

Schronisko Morskie Oko, położone w sercu Tatr Wysokich, to jedno z najpiękniejszych, jak również najpopularniejszych miejsc w polskich górach. Każdego roku przyciąga tysiące turystów, którzy chcą cieszyć się malowniczymi widokami i bliskością natury. Schronisko znajduje się nad brzegiem jeziora Morskie Oko, które jest uważane za jedno z najpiękniejszych jezior w Tatrach. Otoczone majestatycznymi szczytami, takimi jak Rysy i Mnich, jezioro oferuje spektakularne widoki, które zapierają dech w piersiach. Latem można podziwiać krystalicznie czystą wodę, a zimą jezioro zamienia się w magiczną i oczywiście śnieżną krainę. Schronisko Morskie Oko ma bogatą historię, sięgającą XIX wieku. Pierwsze budynki powstały tu w 1874 roku dzięki staraniom Towarzystwa Tatrzańskiego. Przez lata schronisko było miejscem spotkań turystów, jak również wspinaczy i miłośników przyrody. Obecnie jak widać, po licznych modernizacjach, oferuje komfortowe warunki noclegowe i jest doskonale przygotowane do przyjęcia gości.

Powrót na Parking w Palenicy

Zrobiliśmy tu wiele wspaniałych zdjęć, ale ponieważ czas nie stoi w miejscu musieliśmy udać się w drogę powrotną. Trasę w dół pokonaliśmy trochę szybciej niż w górę 🙂 Jeśli trasa Was zmęczyła, zawsze możecie skorzystać z wozów które zwiozą Was na dół do parkingu. My nie byliśmy na tyle zmęczeni, żeby nie dać rady zejść o własnych siłach do parkingu.

Krótkie podsumowanie trasy z Palenicy na Morskie Oko

Trasa w obie strony ma ok 16km. i zajmuje ok. 5 – 6 h. w zależności od kondycji. Polecamy. Zachęcamy do obejrzenia innych naszych relacji np. do doliny Chochołowskiej, czy na halę Kondratową.

Kategorie
Uncategorized

Dolina Strążyska

Kilka fotek z dzisiejszego wypadu w góry:

Dolina  Strążyska – wodospad Siklawica – Ścieżka nad Reglami – Dolina Białego – Ścieżka pod Reglami.

Nie jeden z Was pyta mnie gdzie mógłby pójść, żeby zobaczyć piękno tatrzańskiej przyrody i żeby nie było za trudno. Dlatego polecam zajrzeć do doliny Strążyskiej i Białego. Szlak prowadzi wzdłuż potoku łagodnie prowadząc nas pod górę. Dochodzimy do polany Strążyskiej gdzie znajduje się herbaciarnia. Tu możemy zrobić sobie przerwę na posiłek, jak również wypić coś ciepłego. Polecam wejść szlakiem żółtym do wodospadu Siklawica spadającego z góry Giewont ( wejście zajmuje tylko 10 min. ) i również wracamy tą samą drogą. Teraz wchodzimy na czarny szlak prowadzący nas z Dolina Strążyska aż na Kalatówki.

My doszliśmy tylko do rozwidlenia i skręciliśmy na szlak żółty prowadzący w dół doliny Białego. Idąc czarnym szlakiem dochodzimy do Czerwonej Przełęczy, gdzie jest odbicie na Sarnią Skałę. Z Sarniej Skały rozciągają się wspaniałe widoki na okoliczne szczyty, takie jak Giewont, Kasprowy Wierch, pasmo Czerwonych Wierchów, czy Zakopane. Wejście i zejście zajmuje niewiele czasu więc polecamy. Jeśli jednak nie masz ochoty się wpinać możesz odpocząć na przełęczy i skierować się w dół do doliny Białego. Krótki spacerek i już jesteśmy na dole. Schodzimy wzdłuż potoku płynącego doliną. Po drodze mijamy zakratowane wejście do kopalni uranu.

Śpiew ptaków, a co więcej szum wody w potokach nie do opisania. W związku z tym wspomnieć należy, że jest to bardzo malowniczy szlak dla każdego.

Podsumowując: Długość trasy to ok 9 km. i zajmuje nie więcej jak 4 -5 h.

Polecam. Na koniec dodam, że zachęcamy do obejżenia relacji z innych naszych wycieczek i skorzystania z naszych pokoi w agroturystyce U Jasia.