tel: +48 501631327
34-424 Bańska Niżna ul. Topory 48
Kategorie
Uncategorized

Kraina Świateł

Kraina Świateł na Gubałówce

Witajcie w magicznej Krainie Świateł na Gubałówce! Czy kiedykolwiek marzyliście o podróży do miejsca, gdzie rzeczywistość miesza się z bajką? Nade wszystko to właśnie tu, na malowniczej Gubałówce, spotykają się światło, magia i przygoda. Kraina Świateł to niezwykłe widowisko, które porusza zmysły, jak również rozjaśnia duszę. Co więcej spacerując po tym magicznym miejscu, zatracicie się w labiryncie barwnej krainy świateł, które tańczą wokół Was, przywołując niezapomniane wspomnienia i tworząc nowe, magiczne chwile. Bez wątpienia zachęcamy Was do odwiedzenia tego cudownego zakątka, gdzie każdy krok to spotkanie z czarodziejską atmosferą. Przyjdźcie i pozwólcie się ponieść magii Krainy Świateł na Gubałówce. Czeka na Was niepowtarzalna podróż w świat marzeń i fascynujących wrażeń!

Barwna kraina świateł jak co roku rozświetliła górną stację kolejki na Gubałówkę. Została udostępniona już od 12 listopada i będzie zachwycać gości do 15 marca. Możemy tam zajrzeć w godzinach od 16-tej do końca działania kolejki, czyli do 21,30. Do krainy świateł dotrzeć z Zakopanego kolejką lub pieszo z Zębu lub od strony Kościeliska. Wzdłuż kolejki jest również szlak którym możesz wejść na górę.

Barwna kraina świateł – tu zobaczycie wiele iluminacji postaci i zwierząt. Są tu również barwne ramki do zrobienia sobie w nich okolicznościowych zdjęć. Możemy zrobić sobie zdjęcia w wagoniku kolejki oraz na saniach ciągniętych prze konie. W krainie świateł barwne postaci górala lub góralskiej pary również polecają się do fotografowania. Jeśli zdecydujecie się na wjazd kolejką powitają was barwne , świetlne łuki. Zapraszamy do obejrzenia innych naszych wycieczek. W ciągu dnia z Gubałówki mamy piękny widok na panoramę Tatr – między innymi Giewont i Kasprowy Wierch.

Jeśli szukasz noclegu zapraszamy do agroturystyki u Jasia. Oferujemy pokoje przy termach Szaflary i Gorący Potok.

Kategorie
Uncategorized

Sarnia Skała jeszcze raz.

Tym razem Sarnia Skała. Postanowiliśmy z synem tam wejść.

Sarnia Skała to jeden z najbardziej dostępnych szczytów do zdobycia z dziećmi.

Samochód zostawiliśmy na parkingu pod Wielką Krokwią, gdyż tu zaczyna się ścieżka do doliny, którą skierowaliśmy się w stronę początku szlaku. Wchodzimy do Doliny Białego, gdyż żółtym szlakiem idziemy wzdłuż potoku poprzecinanego licznymi mostkami. Ponieważ po obu stronach doliny otaczają nas białe skały, dlatego prawdopodobnie od nich wzięła się nazwa doliny. Ponieważ niegdyś w dolinie wydobywano uran, była ona niedostępna dla turystów. Na szczęście kopalnia jest już nieczynna, a szlak został udostępniony do zwiedzania.

Dochodzimy do drogowskazów i kierujemy się w prawo na czarny szlak ( Ścieżka nad Reglami ). Na Sarnią Skałę idziemy poprzez las po kamiennych schodach. Dochodzimy nim do polany pod szczytem, gdzie na ławeczkach robimy przerwę na odpoczynek i posiłek. Czas umilają na ciekawskie ptaki.

Za chwilę szczyt

Stąd niewątpliwie pozostaje nam już tylko 10 minut i jesteśmy na szczycie. Sarnia Skała wita nas wspaniałymi widokami. Z Sarniej Skały podziwiamy – między innymi Giewont, Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy, jak również Zakopane. Bezsprzecznie widoki zapierają dech, ale na szczycie spędzamy sporo czasu chociaż czas już schodzić. Trudno oprzeć się takim widokom. Robimy pamiątkowe zdjęcia i kierujemy się w dół.

Z Sarniej Skały schodzimy do doliny Strążyskiej gdzie znajduje się Herbaciarnia. Tu można kupić coś ciepłego do jedzenia i picia. Więc korzystamy z okazji i robimy przerwę. W górze bez wątpienia króluje szczyt Giewontu.

Po krótkim odpoczynku przy herbaciarni schodzimy doliną Strążyską do ścieżki pod reglami, gdyż malownicza trasa prowadzi nas wzdłuż potoku. Wychodzimy z doliny i Ścieżką Pod Reglami dochodzimy z powrotem pod Krokiew.

Bez wątpienia po drodze warto zatrzymać się w bacówce, gdzie z pewnością można zakupić świeże oscypki, bundz oraz żyntycę. Ale tylko od wiosny do jesieni, gdyż wtedy wypasane są owce.

Na zakończenie dodam, że trasa na Sarnią Skałę nie jest wymagająca i bardzo dostępna. Bez wątpienia nawet małe dzieci spokojnie sobie poradzą.

Podsumowując cała trasa na Sarnią Skałę to ok 10 km. Ponieważ pokonaliśmy ją w tempie mocno spacerowym przebycie jej zajęło nam ok. 5 godzin. Polecamy jak również zapraszamy do obejrzenia naszej relacji zdjęciowej z wycieczki.

Zapraszamy również do naszej agroturystyki U Jasia.

Kategorie
Uncategorized

Na Kondracką Kopę

Kopa Kondracka, to jeden z czterech szczytów pasma Czerwone Wierchy, takich jak Ciemniak, Krzesanica, czy Małołączniak. Postanowiłem zobaczyć widoki akurat z tej góry.

Ponieważ ten parking jest najbliżej Kuźnic o godz 8 zostawiłem auto na parkingu na ul Przewodników Tatrzańskich, a stad ruszyłem na szlak obok kolejki na Kasprowy w Kuźnicach, niebieskim szlakiem dotarłem na Halę Gąsienicową, gdzie znajduje się schronisko Murowaniec. Stąd szlakiem żółtym dotarłem na Kasprowy Wierch, gdzie znajduje się górna stacja kolejki jak również obserwatorium meteorogiczne.

Wybierając się na Kopę Kondracką, jak również dalej na Czerwone Wierchy można tu wjechać kolejką. Ja wolałem przejść ten odcinek pieszo, ponieważ po drodze widziałem wiele wspaniałości przyrody. Gdy już dotarłem na szczyt oraz po przerwie na podziwianie widoków szlakiem czerwonym ruszyłem na Kondracką Kopę ( 2005m ). Po około 1,4 h. z pewnością docieram na szczyt – Kopa Kondracka. Ukazują mi się niesamowite widoki na dalszą część szlaku Czerwonych Wierchów, jak również na Giewont.

Powrót żółtym szlakiem do Przełęczy Kondrackiej, a potem niebieskim przez Halę Kondratową do Kuźnic. Po drodzę są dwa schroniska: Murowaniec – na Hali Gąsiennicowej  i PTTK na Hali Kondratowej. Na Kasprowym Wierchu również można coś kupić do picia i zjedzenia.

Trasa bardzo malownicza i widokowa bez trudnych miejsc typu : łańcuchy, lecz wymagająca dobrej kondycji. Suma podejść i zejść wynosi ponad 1500m. więc sporo w górę i w dół. Całą 21 km trasę pokonałem w średnim tempie w ciągu 10h.

Na zakończenie wspomnę, że po drodze udało się mi zobaczyć dwa razy stada kozic – na podejściu na Kasprowy i przy zejściu z Kopy.

 Oto kilka fotek ze szlaku.

Na zakończenie dodam, że warto wejść na tą górę chociażby dla wspaniałych widoków. Może to być wyprawa tylko na ten szczyt, jak również wycieczka w inne miejsca naszych Tatr. Warto tu zajrzeć w lecie, jak również w innych porach roku.

Kategorie
Uncategorized

Szczawnica i Pieniny

Szczawnica – to tu w sobotę 12 października odbył się Redyk jesienny, czyli zakończenie wypasu owiec na halach. Bez wątpienia wspaniała impreza folklorystyczna połączona z występami zespołów regionalnych i konsumpcją tradycyjnych regionalnych potraw. Trochę czasu spędziliśmy na odwiedzaniu stoisk, jak również pałaszowaniu smakołyków.

Wyjazd do Szczawnicy ( ok. 50 km od naszego pensjonatu ) połączyliśmy z wyprawą na szlak w Pieninach. 

Więc trzeba było skończyć imprezowanie i udać się na zaplanowany szlak. Wyruszyliśmy spod schroniska PTTK Orlica niebieskim szlakiem, który bądź co bądź w dużej części prowadzi po granicy polsko-słowackiej po szczytach Pienin. Ze szlaku rozciąga się wspaniały widok na okoliczne doliny jak również na pobliskie Tatry. O tej porze roku zachwycały nas jesienne kolory w które były już przyozdobione Pieniny, a co ważniejsze zielone jeszcze łąki konkurowały z czerwieniącymi się już liśćmi. W schronisku pod Durbaszką zrobiliśmy sobie przerwę na odpoczynek i posiłek. Zachodzące słońce dawało nam znać, że dzień się kończy. Ponieważ robiło się już ciemno udaliśmy się do Jaworek gdzie wcześniej zostawiliśmy samochód. Powrót z Jaworek do domu w Bańskiej Niżnej zajął nam około godziny czasu.

Podsumowując cała trasa liczy ok 11 km i zajmuje ok 3-4 h. w zależności od tempa marszu. Niewątpliwie Szczawnica , to urokliwe miejsce i na pewno tam wrócimy na spływ Dunajcem.

Jeśli podobała się Wam nasza relacja zapraszamy do obejrzenia innych relacji z naszych wycieczek.